Udana adaptacja „Pinokio” Carlo Collodiego w Nowym Tearze

We wtorek 24 listopada 2015 uczniowie klasy 6 A i B, w towarzystwie swoich profesorów języka francuskiego i polskiego, poszli do Nowego Teatru , aby obejrzeć adaptację klasycznej bajki Carlo Collodiego „Pinokio”, zinterpretowaną na nowo przez francuskiego pisarza i reżysera Joël Pommerat’a.

"Pinocchio", un conte de Carlo Collodi - photographie : Magda Hueckel

Uważam, że spektakl był bardzo udany. Szczególnie podobało mi się to, że Pinokio był grany przez dwie osoby, które pokazywały jego dobrą i zła stronę oraz pomysły scenograficzne , kiedy to my widzowie byliśmy na scenie pod żebrami i kręgosłupem wieloryba. Aktorzy wyraźnie chcieli pokazać, że na początku Pinokio by zniewolony przez swą dziecięcą część, a potem uwolnił się, dojrzał i stał prawdziwym chłopcem. Przedstawienie było bardzo nowoczesne. Miało też i złą stronę, bo Pinokio stracił swoją najsłynniejszą część – nos, który wydłużał się przy każdym kłamstwie. (Eustache Lamort de Gail)

Zaskoczyła mnie na początku mechaniczna gra Pinokio i cały czas myślałam, że to była kukła, a to był człowiek. Dwie aktorki grające tego samego Pinokio pomogły mi zrozumieć, że w ciele dzieci, ale też i dorosłych walczą czasem jakby dwa ludziki, z których jeden mówi „nie rób tego, bo to złe”, a drugi podpowiada „zrób to !” (Jadwiga Dryjańska)

Warto pójść na ten spektakl, ponieważ jest on kolejną współczesną odsłoną znanej bajki o Pinokio, a ja bardzo lubię nowoczesne wersje starych bajek. (Maria Ruszczak)

Ucieszyło mnie to, że Pinokiem kierowały tak różne cechy: chciwość, ciekawość, dobroć, samodzielność i strach. Gorąco polecam ten spektakl dzieciom od 10 lat, mniejszym też, ale one nie wszystko by zrozumiały. (Mateusz Pudlak)

Użycie niewielkiej ilości scenografii było bardzo rozsądne. Taka współczesna wersja bardziej mi się podobała, ponieważ jest ona ciekawa dla dzieci i dla dorosłych. (Lusia Kowalska)

Ten spektakl był bardzo interesujący jednak spodziewałam się czegoś innego. Była to nowoczesna wersja Pinokio, lecz ja wolę tę klasyczną. (Weronika Nitecka)

Spektakl bardzo mi się podoba. Były świetne, magiczne chwile, jak np. kiedy Pinokio odnalazł ojca i obiecał mu, że będzie grzeczny do końca życia. Natomiast nie podobało mi się, że nie było kulisów i widać było zmianę dekoracji na scenie. (Linda Chojnacka)