6emes w Teatrze Lalka

1 II 2013 uczniowie klas 6 mieli okazję skonfrontować swoje wyobrażenia czytelnicze po lekturze książki Roalda Dahla „Wiedźmy” ze sceniczną adaptacja Agnieszki Glińskiej w teatrze „Lalka”. Inscenizacja podobała się bardzo.

Photographie : Grzegorz Rogiński

Uczniowie żywo dyskutowali po spektaklu i o grze aktorskiej, i pomysłach reżyserskich, a także o przesłaniu sztuki. Oto niektóre opinie na ten temat z prac uczniów : Podobała mi się choreografia i muzyka, ale scenografia nie była dopracowana, bo kiedy jedna z czarownic zdjęła perukę, wystawały jej włosy, a powinna być łysa. Smutne było, że rodzice Bruna byli nieobecni, kiedy on wpadł w tarapaty. Udowadnia to, że dziecko nie może być chronione przed złem M. Maciejewska

Najzabawniejsza scena dla mnie była,kiedy Bruno jadł bez przerwy i powtarzał śmiesznie za recepcjonistą. Wiedźmy były bardzo realistyczne, Bruno – bardzo dziecinny, a personel hotelu – zabawny. Wniosek dla mnie był taki, że nie można zadawać się z nieznajomymi J.Eugui Maliszewski Najbardziej podobało mi sie, jak wiedzmy zmieniły się w myszy i było ich pełno w całej sali M. Żewłakow

Bardzo podobała mi się gra lalek- marionetek, choć nie widać było ich emocji. P.Chauffour

Najbardziej podobała mi się scena chłopca–myszy w kuchni. Wtedy gra aktorów i muzyka były bardzo dobrze połączone. Animacje wyświetlane na ścianie były krótkie, zrozumiałe i dobrze służyły akcji. Jak się okazało -nie zawsze można ochronić dziecko przed złem. W przypadku Bruna widzieliśmy, że jego rodzice nie troszczyli się o niego, ale na końcu okazało się, że można zmienić błędy popełnione w przeszłości. R.Halamek

Najbardziej podobała mi się rola super wiedźmy, która niekonwencjonalnie mówiła z akcentem francuskim. D. Pussino

Podobała mi się gra aktorów i ciekawie udekorowana scena. Zaskakującym rozwiązaniem był dla mnie zjazd na skarpecie do pokoju hotelowego piętro niżej. P. Kisielewski

Moim zdaniem dziecko nie może być ochronione przed złem, gdyż zło można spotkać nawet na progu swego domu. Jedynym sposobem na skuteczna ochronę przed złem jest rozsądek, świadomość i odpowiedzialność dziecka. J. Mądry

Bardzo oryginalny był pomysł połączenia lalki i aktora, który nią poruszał. Bardzo przyciągało to uwagę widzów. Uważam, że jeśli dorośli uczą dziecko o złu, to po to, aby ono mogło się samo przed nim bronić. E. Tomaszewska Nie podobało mi się,że lalki miały z tyłu głowy trzymadła dla aktorów, a myszy były na samochodzikach sterowane na pilota. Lubiłem natomiast taniec kucharza w takt muzyki oraz dowcipną scenę z super wiedźmą, która mówiła i śpiewała z francuskim akcentem. A. Afifi

Jeśli dziecko ma rodziców, którzy dbają o nie, to ono może być ochronione przed złem,lecz jeśli rodzice lekceważą je – to ono jest wtedy bezbronne. K. Nail

Najzabawniejsza była dla mnie scena, kiedy mama Bruna dotkała myszy i ze strachu krzyczała i biegała po scenie. Podobała mi się też metamorfoza wiedźmy w mysz. S. Dagand

Spodobała mi się scena, w której chłopiec i Bruno grali myszy, choć nie mieli strojów. Jednak muzyka wydała mi się nudna, a aktor grający chłopca – uparcie ponury. Myślę, ze chłopiec był bardzo wytrwały i zdeterminowany w działaniu. Babcia też bardzo go kochała i nie traciła nadziei, i nawet gdy wnuk był myszą, broniła go przed złem, wykorzystaniem i kłamstwem. Dała mu wiedzę, bez której by nie przeżył. F. Gałkowski

Mam dwie ulubione sceny:; zabawy chłopców –mysz na pomoście oraz spisek wiedźm. W obu scenach ciekawa była choreografia i muzyka, która miała ważną rolę w budowaniu emocji. Lalki wyglądały jak prawdziwe i dobra była ich gra z udziałem aktorów. A. Wójcik

Moja opinia o tym spektaklu jest bardzo dobra, choć były tam sceny i smutne, i wesołe np. śmierć rodziców, choroba babci, ale też śmieszny taniec wiedźm i kucharza. S. Rogozińska

Moim zdanie to był bardzo udany spektakl i inteligentna sztuka. Dziecko nie zawsze może być uchronione przed złem, bo rodzice nie są stale przy nim. A de Sagarra Żbikowsk

Bardzo podobała mi się gra aktorów, którzy świetnie pokazywali osobowość bohaterów. Animacje trafnie uzupełniały to, czego nie mogli przedstawić aktorzy na scenie. To, że chłopiec nie miał imienia, pokazywało, że nikt nie może się uchronić przed złem. M. Przygodzka